„Przedsionek Raju”, który zaplanowaliśmy w dwóch terminach: czerwcowym oraz lipcowo-sierpniowym ze zrozumiałych względów się nie odbył. Mamy nadzieję, że z tymi samymi programami i wykonawcami oraz we współpracy z tymi samymi partnerami powrócimy w przyszłym roku.

Przez kilka lat „Przedsionek Raju” był dla wielu słuchaczy pierwszym krokiem do mało znanej przeszłości: przeszłości muzycznej, ale też odkrywanej przy jej okazji historii miejsc, w których mieszkamy, które w okresie letnim odwiedzamy, o których chcielibyśmy się czegoś dowiedzieć albo o których chcielibyśmy coś opowiedzieć.

Myślę, że udawało się to nam wszystkim całkiem dobrze, o czym świadczy imponująca liczba koncertów, które odbyły się od roku 2012 i jeszcze bardziej imponująca liczba słuchaczy, którzy się im przysłuchiwali.

Pomimo swojej bezpretensjonalnej formuły „Przedsionek Raju” stał się też ważnym miejscem dla biorących w nim udział muzyków. Wielu z nich, dzięki koncertom cyklu przygotowało przełomowe dla swoich karier artystycznych płyty, inni, ci najmłodsi, tutaj na własnej skórze doświadczyli, że na poważnie traktowana praca muzyka jest zadaniem dużo bardziej złożonym i skomplikowanym, niż jeszcze kilka tygodni wcześniej im się wydawało.

Dla każdego, kto w „Przedsionku Raju” w jakiś sposób uczestniczył był on przedsionkiem, wstępem do czegoś, zapowiedzią przyszłości i początkiem drogi, czasami precyzyjnie zaplanowanej, a czasami tylko mgliście wymarzonej.

Teraz „Przedsionek Raju” stał się jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wstępem do nieznanego, miejscem i czasem, w którym przechodzimy test cierpliwości, wytrwałości, odpowiedzialności i pokory. Momentem, kiedy uświadamiamy sobie, jak niewiele od nas zależy i jednocześnie jak wiele zależy wyłącznie od nas.

W każdy październikowy i listopadowy tydzień prezentować będziemy nowy film, który będzie można obejrzeć za pośrednictwem naszej strony, naszego profilu Facebook oraz zaprzyjaźnionego z nami kanału YouTube festiwalu „Muzyka w Raju”. Będzie je można obejrzeć również na projekcjach przygotowywanych przez naszych partnerów. o ile tylko okoliczności zewnętrzne nie pokrzyżują tych planów.

Nasze filmy będą nawiązywać do tradycji koncertów naszego cyklu. Będą miały zawsze jakiś motyw przewodni i będą starały się go zilustrować w sposób atrakcyjny i przyjazny słuchaczom, chociaż nie będą uciekały od stawania przed słuchaczami poważniejszych wyzwań. Nie spodziewajcie się zatem list przeboju, ale oczekujcie muzycznych przygód w krainach, do których może jeszcze nigdy wcześniej nie dotrliście.

Cezary Zych